Manicure japoński

Moje paznockie z natury są zdrowe i twarde, jednakże pewnego dnia postanowiłam założyć sobie hybrydy- i to był duży błąd. Miałam je na sobie mniej wiecej do początku lutego i od tego momentu stały się słabe, łamliwe, a dodatkowo było widać na nich ślady ściągniecia hybryd. Znajoma poleciła mi właśnie manicure japoński by poprawić ich kondycje. Dość długo zastanawiałam się czy skorzystać z tej usługi. Jednakże wczoraj postanowiłam zaryzykować i wybrałam się do salonu LOOK w Piekarach Śląskich. Była to najlepsza decyzja w moim życiu! Oczywiście czekają mnie jeszcze 3-4 spotkania, ale już po pierwszym jestem bardzo zadowolona.

Z pewnością część z Was wie czym dokłanie jest mianicure japoński, a część nie. W jego skład wchodzi przede wszystkim krzemionka pochodząca z Morza Japońskiego, pyłek pszczeli, keratyna oraz witaminy A+E. Zabieg ten jest niezwykle prosty. Trwa około 30 – 40 minut. Można go wykonać w salonie, albo samodzielnie w domu, po uprzednim nabyciu zestawu P.Shine. Kosmetyczki zalecają też powstrzymanie się od malowania paznokci między sesjami, wtedy dajemy odetchnąć paznokciom i ułatwiamy im regenerację.

manicureZestawu do manicure japońskiego składa się z:
1. pasty P.Shine
2. polerki zielonej
3. pudru P.Shine
4. polerki różowej
5. dwustronnego pilniczek do matowienia płytki
6. cienkiego drewnianego pilniczek do skracania paznokcia
7. plastikowej szpatułki do odpychania skórek i nakładania past.

Sam zabieg składa się z paru części.
Na początku pani Weronika zdezynfekowała ręce swoje i moje. Następnie przy pomocy różowo– zielonego pilniczka zmatowiła moją płytke paznokcia.

man1W kolejnym kroku naniosła niewielką ilość pasty z zielonego pojemnika na zielona polerkę z jelonka a następnie dokładnie wtarła w jednym kierunku w płytkę paznokcia do czasu aż płytka paznokcia zaczęła błyszczeć. Później aby zabezpieczyć składniki zawarte w paście i pozwolić im wnikać w płytke paznokcia naniosła niewielką ilość pudru z różowego pojemnika na różową polerke i podobnie jak wcześniej wtarła ją płytkę moich paznokci. Na sam koniec użyła oliwki do skórek.
Każdej kobiecie, która ma problemy ze swoimi kruchymi, rozdwajającymi się paznokciami polecam ten zabieg! Moje paznokcie w końcu znowu są twardsze i w rzeczywistości lśnią jeszcze bardziej! Raz jeszcze dziękuję pani Weronice 🙂

man2