Haul -49 % Rossmann

Witajcie kochani !   Dziś wpis, który może sporo osób interesować, ponieważ dotyczy on trwającej,corocznej promocji w sklepach Rossmann. Listę macie już sporządzoną ? Ja nie miałam i jak zawsze poszłam w ciemno (byle coś kupić 😛 ) Wpis pojawia się już dziś, gdyż w kolejnym tygodniu promocji wybieram się tylko po 1 rzecz , no może 2. . . 😀  A więc może przypomnijmy sobie jeszcze raz rozpiskę promocji: USTA i PAZNOKCIE 30.09.16r-05.10.16r czyli pomadki,błyszczyki,kredki do ust,lakiery do paznokci i produkty do pielęgnacji paznokci, OCZY 06.10.16r.-11.10.16r. czyli kredki,cienie,tusze,eyelinery i ostatnie 12.10.16r.- 17.10.16r. TWARZ czyli podkłady,pudry,korektory. W tej chwili trwa więc czas na oczy. Poniżej zobaczycie co kupiłam i przeczytacie moje pierwsze opinie. No to do dzieła.  

dsc_0014                                                                                                                                                      

Pierwsza część czyli usta. Ostatnio mam bzika na tym punkcie i jak kiedyś ani mi się śniło umalować usta , tak teraz właściwie maluję je codziennie (no prawie). Uwielbiam matowe pomadki ! ale inne też kupuję ze względu na klientki. Na zdjęciu powyżej możecie zobaczyć co wybrałam. Zacznijmy od Astor’a. Posiadałam już w domu pomadkę nr 205 All about Style-matową. Postanowiłam powiększyć kolekcję,gdyż jestem dość zadowolona z tej marki. Nie należy może do najlepszych ,ale bardzo fajnie się trzyma. Kupiłam tym razem dwie sztuki błyszczącej szminki w płynie z nawilżającą formułą. Kolory od lewej :100 Princess Style oraz 145 Vintage Style. Bardzo przyjemnie się je nosi ,ostatnio cierpię na wyschnięte wargi,więc sprawdza się bardzo fajnie,aczkolwiek zjada się dość pospolicie. Największym minusem tej firmy niestety jest to,że ich szminki śmierdzą okropnie ! Jakbym na usta jakiś stary plastik nakładała, coś strasznego,zawsze się krzywię , a zapach niestety na ustach się utrzymuje. Generalnie kolorystycznie bardzo fajnie, kolor 100 ma bardzo dużo drobinek i ciut ciężej się ją domywa.  Kolejne dwie to Maybelline. Kolory 50 Nude Thrill i 35 Rebel Red. Tymi pomadkami jestem zaskoczona ,gdyż zapach mają śliczny, kolory intensywne, są bardzo przyjemne na ustach-jak satyna. Co do tego matowienia to bym się nie nastawiała, bo jakoś bardzo matowe nie są choć na ustach owszem,tak wyglądają. Niestety trwałe nie są, mniej niż Astor,więc słabo jak na taką markę. I dwa ostatnie produkty z tańszej półki. Miss Sporty 001 Lucky Me , kolor ciekawy choć bardziej jest to błyszczyk dla mnie niż pomadka. Za dużo nie wymagałam ze względu na cenę i markę, ale kolor mi się spodobał. Za wiele nie ma co mówić, totalny przeciętniak. Natomiast Lip Gloss matowy z Lovely jest kapitalny. Jeśli szukasz słabszego i tańszego odpowiednika GR to pędź do Rossmanna. cena 9,99 zł regularnie , a efekt jak na cenę wow! Sami zobaczycie na zdjęciu jak wygląda na ciele. Widać mat! Muszę przyznać,że spokojnie wytrzyma kilka godzin,choć przy tłustym jedzeniu zetrze się jak GR. Na prawdę można je do siebie porównać i Lovely uznać za tańszy zamiennik. To był mój najlepszy zakup z tej promocji. 

 

dsc_0016

 

Oczy . . .  czyli cienie, których nigdy dość ! Chociaż staram się je omijać , zwłaszcza te w większych paletach , to zawsze coś kupię. Dziś dokupiłam sobie kolejne trzy cienie firmy Revlon. Pewnie wiele osób już zna, wiele pewnie próbowało. Bardzo lubię ich cienie, są bardzo delikatne i subtelne, aczkolwiek powiem szczerze, że po normalnej cenie ich nie kupuję ,bo uważam,że aż tak dobre nie są. Mają troszkę słabą pigmentację jak na cienie za 15 zł/szt i taką ich ilość. Ale na mokro są całkiem fajne 😉 Natomiast bardzo zaskoczyły mnie pozytywnie cienie z Bell. Przechodziłam obok gablotki i nie mogłam się oprzeć, w końcu zaraz mamy karnawał za pasem i takie cienie w kufrze to skarb. Na dodatek są bardzo dobrze na pigmentowane ! ależ będzie szaleństwo w tym roku ! Uwielbiam tą markę i sięgam po nią często. W końcu Nasze własne, krajowe, dobre!    

dsc_0025-2dsc_0034-3dsc_0023-3dsc_0031-3dsc_0027-3

Na koniec zostały dwa tusze to rzęs . . . na dzień dzisiejszy nic Wam o nich powiedzieć nie mogę niestety, bo noszę 1:1 zrobione, więc nie maluję. Niebieski wzięłam z racji nadchodzącej zimy i charakteryzacji w tym temacie , a tusze z Eveline mam od zawsze i zawsze do nich wracam i mnie nie zawodzą. Wybrałam tym razem dla moich pań Extension Volume czyli ekstremalne wydłużenie i podkręcenie. Mogę tylko powiedzieć,że ta z Eveline ma fajną, giętką, sylikonową szczoteczkę. Więcej opowiem po ich użytku 😉

dsc_0010